Opcje: 9.000 PLN na miesiąc? Nie, dziękuję!

„Człowieku, co za życie!” napisał do mnie na początku roku były kolega z pracy. Wiele lat temu pracowaliśmy razem w tej samej firmie. Ja rzuciłem tą pracę, bo rutynowy tryb życia wcale mi nie odpowiadał. Kolega postanowił wspinać się po drabinie kariery. Ja porzuciłem budzik i krawat, a kolega został w firmie jeszcze ponad dziesięć lat.

„Cho*era, jak tak można? Obiecali ci przecież 9.000 złotych, jak mogłeś zrezygnować z takiej kasy?!” mówił wtedy. Dlaczego wtedy rzuciłem tą pracę? Ponieważ chciałem żyć, nie chciałem być niewolnikiem z dobrym wynagrodzeniem.

Czy postąpiłem słusznie?

Tak. Myślę, że tak. Zamiast spędzać w pracy 8-12 godzin na dobę dziś cieszę się wolnością i słońcem nad głową.

Dominikana, Egipt, Mauritius, Rio de Janeiro, Hiszpania, Singapur, Australia, Fidżi, Nowa Zelandia… Jak na razie mój rok 2018 był rzeczywiście bardzo słoneczny!

Niewolnik z dobrym wynagrodzeniem

Większość ludzi pragnie pieniędzy, jednak zarabia je w odrobinę dziwny sposób. O co mi chodzi:

  • Rano wstają o siódmej, a w pracy siedzą do szesnastej.
  • Wracają zmęczeni do domu i siadają przed telewizorem.
  • A potem do łóżka.
  • I rano znowu tak samo: budzik, praca…

… I tak przez całe życie. Czy to ma sens? Ja uważam, że nie.

Wyrzuciłem budzik i zdjąłem krawat. Nie chcę być niewolnikiem. Nieważne, z jakim wynagrodzeniem. Uważam, że szkoda sprzedawać własne życie za pieniądze.

Życiem trzeba się cieszyć, a nie sprzedawać go za kilka groszy…

Pieniądze bez wolności

Pieniądze bez wolności nigdy nie sprawiały mi przyjemności. To prawda, że nie musiałem martwić się, jak będzie do następnego dnia wypłaty. Musiałem jednak poświęcić pięć dni w tygodniu na pracę dla kogoś innego. W zamian otrzymałem pięć wolnych tygodni na rok, co uważałem za krótką przerwę w chodzeniu do dożywotniego więzienia. Nazywają to „urlopem”. Czy naprawdę mam prosić kogoś o to, żebym mógł cieszyć się życiem na własnych warunkach? Nie, dziękuję serdecznie.

Wolność to wystarczająco dużo pieniędzy + czas wolny.

200.000 złotych

Dwanaście lat temu po raz pierwszy natrafiłem na informacje dotyczące giełdy papierów wartościowych. Myślałem, że śnię. A jednak to działa. Budzik już dawno zerdzewiał, krawat trafił do śmietnika. Kolega nadal pracuje w tej samej firmie, a ja jestem wolny.

No i właśnie giełda to miejsce, w którym moje marzenie wreszcie zostało spełnione. Nie ma znaczenia, jeśli handluje się akcjami, opcjami, towarami lub spreadami towarowymi. Wystarczy tylko odrobina chęci do nauki i dyscypliny, a marzenie spełni się każdemu.

Powodzenia!

Marcin

W jaki sposób handluję opcjami? To bardzo łatwe! Pobierz darmowo mój ebook! Link

Martin Kopáček opcje

Martin Kopáček
Handlem na giełdzie zajmuje się od 2005 roku. Skupia uwagę w szczególności na wystawianie opcji na akcje i indeksowe ETF. Woli mniej czasochłonne strategie z wysokim prawdopodobieństwem sukcesu. Kładzie nacisk na zrozumienie rynku, na fundamenty. Preferowane strategie opcyjne: Naked Put, Put Spread, Iron Condor, Strangle, Covered Call. Ulubione aktywa do handlu opcjami: SPY, TNA, akcje z indeksu S&P 500. Styl: wystawianie opcji na podstawie odpowiednich strategii opcyjnych, strategie kredytowe, ocena fundamentu i wolatylności. Od 2010 roku realizuje indywidualne konsultacje tradingowe dla osób zainteresowanych handlem opcjami. Prowadzi również osobisty blog.