Spready towarowe: Własna głowa albo algorytm?

Witam! Nareszcie weekend. W bieżącym tygodniu otrzymałem wiele pytań odnośnie pewnej interesującej sprawy. Dziś więc postaram się przedstawić mój własny pogląd na nią. O co chodzi?

Digitalizacja i sztuczna inteligencja

W dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić życie bez nowoczesnych telefonów i komputerów. Czynią wszystko znacznie łatwiejszym. Ale to nie zawsze prawda. Jeśli chodzi np. o sieci społecznościowe, to jak najbardziej, są bardzo korzystne dla biznesu i oferują niezliczone możliwości. Ale kontakt, jaki one umożliwiają, jest raczej bezosobowy i narażony na wszelkiego rodzaju manipulację. Mniejsza jednak z „asocjalnymi sieciami”. Przejdźmy do tego, co nas najbardziej interesuje. Mowa oczywiście o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w ramach handlu na giełdzie.

To nic nowego

Należy stwierdzić, że najróżniejsze algorytmy działają na giełdzie już od wielu lat. W większości wypadków jednakże nie osiągają zbyt dobrych wyników, a bardzo często stanowią pułapkę na nowych, niedoświadczonych inwestorów. Wspomnę np. o robotach WSM. Nie chcę przez to powiedzieć, że algorytmy nie mają żadnego zastosowania. Jednocześnie jednak chciałbym podkreślić, że od algorytmów należy nie spodziewać się bardziej kompleksowych analiz w dłuższej perspektywie czasowej. Nawet pomimo istnienia sieci neuronowych.

Szachy, kosmonautyka oraz wykrywanie oszustw ubezpieczeniowych są dziedzinami, w których sztuczna inteligencja jak najbardziej ma swe zastosowanie. Wysoka moc obliczeniowa w połączeniu z olbrzymią ilością danych. W świecie giełdowym wsteczna analiza strategii handlowych jest również jedną z opcji.

Ci z was, którzy chcą handlować zyskownie i długoterminowo, muszą najpierw zrozumieć ten biznes i zdobyć sporo doświadczenia. Cudowny algorytm nie może w tym pomóc. Może jednak nieco ułatwić nam życie. Cała sprawa stoi na tym, w jakim celu będziemy z niego korzystać i czy sami go stworzymy.

Ty jesteś Złotym Graalem

W przypadku spreadów, gdzie podejmowanie decyzji nie jest zautomatyzowane i sprawa nie polega na obliczonych wartościach, jest to praktycznie niemożliwe. Dokładniej mówiąc, teoretycznie wszystko jest możliwe, ale wyniki najprawdopodobniej nie będą zbyt dobre.

Jeżeli na rynku pojawiłby się jakiś udany, zyskowny algorytm, to jego sukces bardzo szybko zmieniłby charakter całego rynku. Dlatego prawdopodobnie to nie bez znaczenia, czy korzysta się z algorytmu, którego się nie rozumie i który chwilowo zarabia, czy poświęca się nauce i zaczyna zarabiać później, już na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia.

Zaufaj swoim umiejętnościom

Z długoterminowego punktu widzenia bardziej ufam traderowi, który zna rynek i potrafi dostosować się do zmian. A więc uczcie się, poznajcie rynek.

Pamiętajcie o tym, że na giełdzie nie działa takie podejście: „Kiedy stanie się to, zrób oto to.” Gdyby tak było, każdy zostałby mistrzem. A gdyby wszystko było można zautomatyzować, to mielibyśmy komunizm.

Przepis na sukces: Własna głowa i doświadczenie

Którędy prowadzi droga? Poprzez własną, sumienną pracę. Niech każdy sam zdecyduje, czy będzie polegać na „robotach”, czy też będzie nosić swoją działalność w swojej własnej głowie. Kiedy wyłącza się robota, to koniec. Co dalej?

Kiedy ma się doświadczenie, to ma się również ogromną przewagę wobec niezdyscyplinowanych i niecierpliwych traderów. Świadczy o tym doświadczenie ludzi, którzy nauczyli się handlować, potrafią użyć własną głowę i zarabiają.

Cześć, Roman, powodzenia!

Kilka słów o mnie, o mojej drodze do handlu spreadami oraz o procedurach, z których korzystam, do pobrania tu:

Roman Horký spready
Roman Horký
Jako przedsiębiorca działa od 1992 roku do dziś. Hobby: rowery górskie i szosowe, handel spreadami towarowymi. Pierwsze doświadczenie z rynkami kapitałowymi zdobył w 1990 roku, za pośrednictwem otwartych funduszy inwestycyjnych banków oraz instytucji finansowych, a pierwsze doświadczenie z handlem na giełdzie zdobył na giełdzie praskiej. Później rozpoczął działalność na giełdzie w USA. Rynkami zajmuje się już od dawna. Za swój wzór traderski uważa amerykańskiego tradera towarów giełdowych, Larrego Williamsa. Roman Horký jest specjalistą od spreadów towarowych, którymi handluje już od siedmiu lat. Jest zwolennikiem nauki za pomocą praktyki i propagatorem prostych strategii handlowych. Handluje również opcjami na towarowe kontrakty terminowe oraz samymi futures. Jego działalność obejmuje również akcje (inwestycje) – w szczególności preferuje akcje dywidendowe.