Towary: 17 tysięcy złotych w jeden miesiąc!

„To jakaś bajka, prawda? 17 tysięcy w jeden miesiąc… Jak zdołałeś to zrobić?” pytał mnie w zeszłym tygodniu jeden z moich kolegów.

To naprawdę nie bajka, jednak nie było to takie proste. Myślałem, że będzie łatwiej.

Dziś chciałbym Państwu pokazać trading „na topie“, czyli 17 tysięcy złotych w jeden miesiąc. A więc do dzieła!

Tydzień pierwszy

Dobry system handlowy to podstawa!

Dobry system handlowy, dostosowany do własnych potrzeb i wymagań, to zupełna podstawa. Ja zainwestowałem w dwa tygodnie spędzone na Florydzie z Larrym Williamsem, podczas których uczyłem się jego tajnych strategii.

Dlaczego? Bo po prostu chcę zostać „na topie“.

Nie było to tanie, trzeba bowiem było znaleźć odwagę do zainwestowania 42.000 złotych w jego know-how i do podróży w daleki kraj.

„Ja z pewnością bym tak nie zrobił,” powiedział do mnie mój kolega. „Nie masz 42 tysięcy?” pytam go. „Mam, ale co jeśli to gówno i nie będzie to działać? W takim wypadku wyrzuciłbym 42 tysięcy przez okno. Co o tym uważasz?”

Oczywiście, że coś takiego przyszło mi na myśl. Równocześnie jednak uważam, że bez wiary w pozytywne rezultaty nie można osiągnąć żadnego sukcesu. Ja wierzę w umiejętności Larryego.

Tydzień drugi

Ile masz czasu?

Ile czasu należy poświęcić na tą sprawę?

Możliwe, że moja odpowiedź będzie zaskakująca. Pięć minut dziennie i pół godziny w weekend do wykorzystania tego, czego nauczył nas „stary pan”, naprawdę nie wystarczy.

Wręcz przeciwnie, cała sprawa potrafi stosunkowo wyraźnie zakłócić moje raczej spokojne wieczory. Chociaż niekoniecznie. Z pewnością nie uważam siebie za „sowę”. Wieczorem po dwudziestej godzinie nie jestem już zdolny do jakiejkolwiek pracy intelektualnej i tego, czego nie zrobię rano, po prostu już nie zrobię. Larry może uważać siebie za szczęściarza. Mieszka w innej strefie czasowej, a więc jego praca odbywa się w godzinach, w których rynki USA są zamknięte. W naszym przypadku chodzi niestety o 23:00.

Wiem po prostu, że dla mnie chodzi o czas, w którym analiza byle jakich grafów nie ma żadnego sensu. Muszę zatem wstać wcześniej. Baf, mój pies, chętnie budzi mnie około piątej rano i po godzinowym spacerze ja siadam do komputera.

W swoim dzienniku zapisuję aktualny stan mych kont handlowych. Sprawdzam, czy zapiski co do aktywnych zleceń odpowiadają temu, co widzę w platformie i następnie szukam nowych zagrań. Następnie mam 30 minut przerwy. Zanim złożę zlecenie, to wszystkie wybrane przeze mnie zagrania jeszcze raz sprawdzam i analizuję. W rezultacie wtórnej analizy zazwyczaj zmieniam zdanie co do jednej czwartej przygotowanych przeze mnie zagrań.

Tydzień trzeci

Opanowanie emocji niczym Einstein

Zapewne znasz wzór E=mc2. Chociaż to prawda, że Albert Einstein z całą pewnością nie był traderem, wymyślony przez niego wzór ma zastosowanie nawet w naszej dziedzinie. Wystarczy za E uważać emocje, za M pieniądze (money), a za C liczbę kontraktów.

Intensywność emocji jest wprost proporcjonalna do wielkości konta handlowego i liczby kontraktów. Emocje są jednak czymś, co powinniśmy w ramach handlu na giełdzie zminimalizować.

Money management to w zasadzie to samo co emotion management. Nie wszyscy są jednak tego świadomi. Chciwość i nadmierna żądza pieniędzy są mordercami wiedzy. Każdy z nas powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakie emocje potrafi opanować i w jakich sytuacjach emocje mogą zapanować nad nim. Ja osobiście trzymam się zasady, kiedy na jedno zagranie nigdy nie ryzykuję więcej niż cztery procenta łącznej wielkości mego konta. Zazwyczaj jeszcze mniej. Nie mogę zatem robić każdego zagrania, jakie znajdę.

Nie chodzi o to, że moje konto nie potrafiło by sobie poradzić ze stratą w wysokości 10 %. Chodzi o to, że nie potrafiłbym tak ja. Przy okazji: W zeszłym tygodniu Larry pokazał nam bardzo ciekawe badanie psychologiczne na temat zachowania osób zarządzających funduszami. Mianowicie w jaki sposób owe jednostki zachowują się, kiedy udaje im się kilka zagrań po sobie i jak reagują na serię strat.

Wyniki są mniej więcej takie: Po serii zyskownych zagrań menedżerzy zazwyczaj handlują mniej i w związku z tym ich potencjalne błędy nie mają zbyt dużego wpływu na portfolio funduszy.

W odróżnieniu od tego po serii strat profesjonaliści zaczynają handlować bardziej aktywnie. Robią bardzo dużo zagrań i z tego powodu ich błędne decyzje mogą mieć ogromny wpływ na wielkość portfolio ich funduszy.

Jak na serię strat reagujesz Ty? Emocje próbują przekonać nas o tym, że powinniśmy handlować, żeby tym samym zminimalizować poniesioną przez nas stratę. Czy to jednak dobra rada?

Tydzień czwarty

Jesteśmy na mecie i z 17 000 pln w kieszeni!

Zrzuty ekranu pokazujące stan mego konta handlowego opowiadają całą historię. Taka właśnie była moja droga do 17 tysięcy złotych. Po fali zysków nadchodzi fala strat.

Kolejka górska, jednak na mecie czekała na mnie bardzo fajna nagroda. Ów system niestety nie nadaje się dla wszystkich. Bez dobrego systemu, wystarczającej ilości czasu, samodyscypliny i zapanowania nad własnymi emocjami tak po prostu nie można.

Trading to nie tylko wskaźniki, otwarcia i zamknięcia pozycji. Sprawa jest odrobinę bardziej skomplikowana. Ale znowu nie tak bardzo.

Powodzenia!

Wacław

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! Link

Václav-Pech-ebook-oprava-297x396
Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.