Towary: Bieda, człowieku, bieda…

Wygląda na to, że jeśli Donaldowi nie zbudują jego wymarzonego muru (o którym nie tak dawno twierdził, że powinien zbudować go Meksyk), to my nie będziemy mieli dostępu do naszych danych z rynków towarowych. Żadnego raportu COT albo WASDE… Handel w ciemności to raczej zły pomysł, albowiem w chwili, gdy ktoś nagle zapali światło, mógłby nastąpić niezły harmider, w którym uczestnictwo mogłoby okazać się raczej bolesne. Handel w stylu „albo do nieba, albo do piekła” to sprawa, której każdy rozsądny trader unika. Dlatego tymczasowo ograniczyłem swoją działalność na rynkach towarów do minimum. Pozycje otwieram wyłącznie na bardzo krótki czas. Zajmuję się swoim portfolio akcji i opcji i zamiast stresu pojechałem trochę odpocząć do spa.

Czas między masażami a kąpielami w wannach z różnokolorową wodą spędzam w najróżniejszy sposób. Jednym z moich głównych zajęć to rozważanie na temat tego, co powinienem robić. Co jeśli Donald jeszcze przez jakiś czas nie otrzyma swoich pieniędzy na mur? Co w takim razie będę robić? Będę się trzymać z dala od towarów i zajmę się opcjami i akcjami, albo może opracuję inną metodę handlową, tym razem bez wykorzystania COT?

Mam do dyspozycji pewną rzecz, która bardzo dobrze koresponduje z danymi z raportu COT. Chodzi o sztuczny wskaźnik. Uważam, że to cud, że potrafi tak dobrze odzwierciedlać indeks COT i rzeczywiste dane dotyczące pozycji net Commercials i funduszy hedgingowych. Ów wskaźnik nazwałem po prostu „jedynką”. Jak na razie korzystałem z niego raczej w ramach potwierdzenia tego, czy już rzeczywiście powinienem zająć się rynkiem i zastanowić się nad możliwymi zagraniami.  Czy to jednak rozsądne, abym przynajmniej chwilowo go wykorzystał jako główne narzędzie?

Gruba linia to zwykły indeks COT, z którego korzystam w ramach handlu towarami. Cieńsza linia to przed chwilą wspomniana „jedynka”. Korelacja między liniami jest raczej bardzo dobra, a w kwestii ekstremum są obie linie prawie identyczne. Czasami tylko „jedynka” wyprodukuje jakieś nie bardzo odpowiednie zagranie, które jednak zazwyczaj nie kończy się katastrofą. Spójrzmy, czy tak jest również w przypadku innych towarów.

Podobna sytuacja rzeczywiście panuje również w przypadku innych, np. miedzi. Oba wskaźniki, jeden opracowany na podstawie danych o zachowaniu Commercials, a drugi obliczony z cen w jakimś okresie, ponownie się zgadzają. Uwaga, dotyczy to nie tylko towarów. Sztuczny indeks COT potrafi być bardzo dobrym przewodnikiem nawet na rynkach akcji.

Jego wskazówki co do sprzedaży lub kupna amerykańskich akcji były raczej odpowiednie. Ci, którzy zwrócili uwagę na ubiegłoroczne ostrzeżenia co do sprzedaży, odnieśli zysk nawet w niezbyt z punktu widzenia akcji udanym roku i najprawdopodobniej są raczej zadowoleni.

A więc to jeden z celów mojego pobytu we spa. Chcę stwierdzić, czy nie mógłbym wykorzystać, przynajmniej chwilowo, „jedynki” zamiast raportu COT i zignorować cały problem amerykański. W związku z tym czeka mnie sporo pracy. Mam jednak pewnego bardzo fajnego asystenta. No i szczerze mówiąc, lokal też raczej niezły.

Wacław

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! Link

Václav-Pech-ebook-oprava-297x396
Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.