TOWARY: Co działa, a co nie działa

Dziś nie będę niczego obliczać, ani mówić o milionowych kontach. Podzielę się raczej własnymi doświadczeniami. Jestem już osobą doświadczoną wiekiem, na giełdach poruszam się niemal od piętnastu lat. Mam więc chyba prawo przynajmniej trochę ocenić to, co przeżyłem i co w drodze do pomyślnego handlu na giełdzie mi pomogło oraz przeciwnie, co mnie hamowało. Opiszę obie strony medalu.

Co nie działa:

  • Nie istnieją żadne gwarantowane sposoby. Instrukcja „zostań skutecznym traderem łatwo i szybko w dziesięciu krokach” jest bzdurą.

Przez cały ten czas, kiedy poruszam się po giełdzie, widziałem mnóstwo podobnych instrukcji. Wierzcie mi, proste i „uniwersalne” poradniki o tym, jak w ciągu pół roku zrobić z Ciebie dobrego tradera, nie gwarantują sukcesu.

Z mojego punktu widzenia kluczowe jest doświadczenie. Tego nie zapewni Tobie żaden kurs, nauka czy artykuł motywacyjny. Ruchy cen akcji, obligacji, opcji, towarów są do pewnego stopnia przypadkowe i do rozpoznania, czy właśnie nastąpił ten moment, w którym jest sens wyciągnąć pieniądze z banku i zainwestować w jakiś towar, jest w większości przypadków potrzebne doświadczenie.

Nawet ten najbardziej wartościowy kurs uchyla Tobie tylko furtkę. Jedne są lepsze, inne gorsze. Reszta zależy tylko od Ciebie. Nauczyciel poprowadzi Cię przez całą drogę, otworzy Tobie drzwi do świata giełdy. Jednak w świecie tym, za owymi drzwiami, nie panuje spokój ani bezpieczeństwo.

  • Robię to dlatego, aby zarobić dużo pieniędzy.

 

Kiedy pracowałem jeszcze w pewnym banku, często śmialiśmy się z ludzi, którzy zakładali konto do handlowania papierami wartościowymi i już podczas pierwszej wizyty ciekawiły ich dwie rzeczy:

  • W jaki sposób opodatkować swoje zyski
  • Ile pieniędzy rocznie zarabia się średnio na tradingu

Odpowiadaliśmy, że jeśli nie mają żadnych doświadczeń, to w pierwszym roku będzie dla nich sukcesem, jeśli nie stracą wszystkiego i doczekają się roku drugiego. Słysząc to tylko kręcili głowami myśląc, że naprzeciw nich siedzą typowi urzędnicy, dosłownie głupcy. Ich celem było bowiem pomnożenie swoich pieniędzy rocznie o 20-30 procent.

Trading nie działa w ten sposób. Choćby dlatego, że nie posiadasz wyżej wymienionego doświadczenia. Te zyskasz z biegiem czasu, a wówczas przyjdą bardziej pomyślne lata, może nawet i zyskasz owe 25 procent rocznie. Na tej drodze człowiek napotka na wiele problemów. Na przykład nieudany rok albo dwa. Za tymi drzwiami to nic niezwykłego.

Jeśli chcesz na giełdzie zarobić duże pieniądze, to sam uznasz, że nie jest to prosta sprawa. Zawsze możesz też tymi drzwiami wyjść z powrotem. Na początku też miałem jakieś dwa, trzy lata strat i jeśli dobrze pamiętam, to Martin Kopáček miał podobnie. Mimo wszystko zostawiliśmy za sobą zamknięte drzwi. Z tego względu, że w świecie tradingu nie szukaliśmy wyłącznie dużych pieniędzy. Lubiliśmy ten świat, chcieliśmy go poznać i zrozumieć. Bawiliśmy się tym.

I to jest coś, co działa. Nawet nie pamiętam, ile razy weszliśmy w ślepą uliczkę, na końcu której nie czekały żadne pieniądze. Nie można tego robić tylko dla pieniędzy. To nie wystarczy, by się wydostać z takiej uliczki i pójść dalej.

  • Kupiłem porady pomyślnego tradera oraz wspaniały system handlowy

Nawet i to z Martinem przerabialiśmy.

Przed kilkoma laty istniał trader, nazywaliśmy go „Jęczmień. On sam prawdopodobnie był odnoszącym sukcesy traderem, za opłatą przesyłał nam za pośrednictwem ICQ (takie Gadu-Gadu, a więc dawno temu) momenty wejścia i wyjścia swoich pozycji. Zdecydowaliśmy się zapłacić za pół roku otrzymywania takich informacji, ponieważ ponownie znaleźliśmy się w labiryncie.

Wynik? Nie nauczyliśmy się niczego. Nie chodzi o to, czy zarobiliśmy, czy nie. Jeśli chodzi o wiedzę i doświadczenie, byliśmy tam, gdzie zaczynaliśmy. Obawialiśmy się tego, że jeszcze dwa lata będziemy handlować na podstawie ICQ, a potem Jęczmień nas poinformuje, że kończy z tym wszystkim i że nie będzie przesyłać już kolejnych alertów. W ciągu tych dwóch lat nasze doświadczenia nie zmieniłyby się, ciągle bylibyśmy w tym samym miejscu, dwa kroki od drzwi.

Zrozumieliśmy, że jeśli wybraliśmy drogę alertów, to nie możemy ograniczać się tylko do „holoalertów” takich jak BUY/SELL i koniec. Ważniejsza od wejść i wyjść jest edukacyjna strona tej sprawy. Po tym doświadczeniu nawet mnie nie interesowały wejścia i wyjścia do transakcji, które wówczas oferował Larry Williams za 500 dolarów miesięcznie. Zdecydowałem się zakupić, za większe pieniądze, jego wiedzę i umiejętności w postaci oferowanych przez niego kursów.

 

Co działa:

Teraz druga strona medalu, co działa, co może posunąć Cię do przodu, co pomoże ci zarobić pieniądze na giełdzie? Odpowiedzi na to pytanie udzieli właśnie mój nauczyciel, Larry Williams: „Z mojego punktu widzenia trzeba przede wszystkim szukać, znaleźć i studiować coś, co rozumiesz i co ma dla Ciebie logiczną podstawę. Oprócz tego są tutaj jeszcze dwie niezwykle ważne sprawy:

Po pierwsze: teoria musi mieć dla Ciebie sens i być w pełni zrozumiała. Nie przyjmuj żadnej teorii, bez uprzedniego zastanowienia się nad nią. Czy jest ona naprawdę logiczna? Czy ma rację bytu w rzeczywistości? Jeśli tak, to czy dla Ciebie samego jest w pełni zrozumiała?

Po drugie: musisz znaleźć kogoś, kto ma w tej dziedzinie, co wybrałeś, bogate doświadczenia, być z nim w kontakcie i rozumieć jego przekazy. Od takiej osoby możesz pozyskać wiedzę i doświadczenie, stopniowo je przyjmując.

W takim przypadku jesteś na dobrej drodze. To obojętne, czy będę to ja, czy ktoś inny. Ma to być korzyść dla Ciebie, a nie dla mnie. Ty potrzebujesz znalezienia kogoś, kogo rozumiesz, kiedy z Tobą rozmawia i jednocześnie kogoś, kto ma dobre materiały i doświadczenie, które może Ci przekazać. To jest najlepsza droga do tego, byś był pomyślnym traderem.”

Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.