Towary: Czy trzy dni są naprawdę istotne?

Wieki ciemne już nareszcie dobiegły końca, a my mamy do dyspozycji aktualne dane o działalności poszczególnych grup handlowców na rynku. Czasami natrafiam na pogląd, że dane z wtorku, które mamy do dyspozycji dopiero w piątek, są w zasadzie do niczego. Osoby o takim poglądzie następnie okazują rozczarowanie i są skłonne nazywać nasze metody handlowe bzdurami lub nawet oszustwem.

Zawsze, gdy spotykam się z takim poglądem, to myślę o odpowiedzi, jaką na taki argument udzielił Larry. Mówił, że to w zasadzie ogromne szczęście, iż żyjemy w tak szybkim czasie, w którym pod koniec tygodnia mamy do dyspozycji dane sprzed zaledwie trzech dni. „Gdy po raz pierwszy zacząłem handlować za pośrednictwem COT, dane były opóźnione o miesiąc, a mimo tego wszystko działało całkiem nieźle.” Dlaczego nie przeszkadza, że mamy do dyspozycji tylko stare dane? Nie jesteśmy daytraderami. Nie zamierzamy zamknąć pozycję w ciągu kilku dni. Nasze zagrania zazwyczaj trwają dłużej. Nawet trzy dni stare informacje na temat tego, co o rynku uważają wielcy gracze, są dla nas ogromną zaletą. Nieważne, dokąd rynek jeszcze przez chwilę będzie podążać. Ryzyko mamy pod kontrolą dzięki rozsądnie ustawionemu zleceniu stop-loss, a ponadto uzbroiliśmy się w cierpliwość. Spójrz np. na moje niedawne zagranie na oleju sojowym.

Olej sojowy, indeks COT i pozycje NET

Na rynku z tym towarem przez długi okres czasu panował trend spadkowy, po którym na początku zeszłego lata nastąpiła konsolidacja i długoterminowy ruch w bok. Na początku bieżącego roku rynek wyruszył na północ w do tego stopnia znaczący sposób, że producenci i przetwórcy tego towaru zostali niezwykle silnymi sprzedawcami (górna krzywa pod wykresem ceny). Handlowcy bezpośrednio połączeni z biznesem uważali, że cena ich towaru jest tak strasznie wysoka, iż nie odpowiada rzeczywistości ich biznesu. Nie chodzi o to, że olej sojowy był we wtorek wieczorem drogi i powinniśmy byli oczekiwać jakąś korektę w środę lub we czwartek. Owa grupa nie handluje za pomocą analizy technicznej. Dla owej grupy kluczowa jest sytuacja w jej głównym biznesie, która odgrywa się poza giełdą. Owa sytuacja jest o wiele bardziej istotna od jakichś raczej przypadkowych, jednodniowych ruchów cen. Dolna krzywa pokazuje, że w ostatnim tygodniu towar przestali kupować również duzi spekulanci. Na taką sytuację wskazuje załamanie dolnej krzywej. Handlowcy, którzy od początku roku widzieli jakiś sens w kupnie oleju sojowego, zaczęli swe pozycje w zeszłym tygodniu sprzedawać. Również ta grupa nie działa na rynku w perspektywie krótkoterminowej. Wielcy gracze, zwykle towarowe fundusze hedgingowe, zazwyczaj budują swe pozycje podczas trendów. Również oni nie są daytraderami, a proces budowania pozycji to bieg na długi dystans. Informacja, że trzy dni temu zaczęli sprzedawać trzymane przez nich pozycje, jest dla mnie bardzo istotna! Samo zagranie niestety nie było krótkim i precyzyjnym cięciem chirurgicznym.

Na wykresie zaznaczyłem punkt, w którym otworzyłem spekulację na spadek ceny oleju sojowego, jak również miejsce wyjścia z pozycji. Widać, że nie chodziło o krótkoterminowe zagranie. Przez cały tydzień cena towaru działała mi na przekór i dopiero potem ujawniła się siła tego, co mówił raport COT. W następnych czterech tygodniach cena uległa wpływowi zmiany nastroju na rynku i wyruszyła na południe, co z kolei przyniosło mi stosunkowo fajną dolarową nagrodę.

Handel na podstawie raportu COT bazuje na dłuższych horyzontach czasowych. Trzydniowe opóźnienie nie ma dla nas znaczenia. Fundamentalna sytuacja odzwierciedlona przez działalność Commercials i Large Traders nie zmienia się z dnia na dzień, a horyzont czasowy o długości kilku dni raczej nie ma znaczenia. Jeśli chciałbym pohandlować śróddziennie albo tylko w ciągu kilku dni, to wybrałbym inną strategię handlową.

Powodzenia!

Wacław Pech

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! Link

Václav-Pech-ebook-oprava-297x396
Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.