Towary: Gdy dwaj robią to samo…

Gdy dwaj robią to samo… wiadomo, o co chodzi. A co dopiero, jeśli jest ich pięćdziesiąt… Tak, mam na myśli grupę, która na Florydzie przeszła przez trzydniowy kurs legendarnego tradera towarów, Larryego Williamsa.

W ciągu wielu lat spędzonych na giełdzie wiele razy głowiłem się nad niezrozumiałym faktem, dlaczego dwaj ludzie posiadający identyczne know-how, handlujący tym samym towarem i korzystający z tych samych ram czasowych osiągają odmienne wyniki. Kiedy zapytasz ich o to, dlaczego jeden zarabia, a drugi walczy o przetrwanie, to tylko wzruszają ramionami. Myślałem, że chodzi głównie o problem początkujących traderów. Teraz już jednak tak nie uważam.

Chociaż na Florydzie było nas pięćdziesiąt, niedoświadczonych handlowców w naszej grupie po prostu nie było. Pięć lat doświadczenia na rynkach towarów było najwyraźniej minimum. Większa część grupy składała się z matadorów z prawie 20 latami doświadczenia. A jednak…

Korzystając z forum, do którego ma dostęp tylko nasza pięćdziesiątka, mam czasami wrażenie, że wzięliśmy udział w zupełnie odmiennych seminariach. „Jak mogłeś zrobić takie zagranie? Przecież POIV najwyraźniej wskazuje na to, że na rynku jest dystrybucja i prawdopodobieństwo tego, że dojdzie do kolejnego wzrostu, jest raczej małe. Jak mogłeś być long? Ja bym tak zdecydowanie nie zrobił!” powiada Bob Artiemu. A rynek w końcu jednak naprawdę ruszył na północ, Artie zarobił sporo kasy, a Bob tylko głupio patrzył. No i zaraz mamy odmienne wyniki.

Dlaczego o tym piszę? Czy można z tego wyciągnąć jakiś wniosek? Tak, można. Sedno sprawy tkwi w tym, że o jakimś POIV w ciągu trzech dni na Florydzie nie była mowa ani jeden raz. Bob po prostu go sobie dodał, ponieważ jak na razie pozwolił mu osiągnąć bardzo fajne wyniki.

Z kolei inni członkowie naszej grupy uważają za najgłówniejszy wskaźnik Williams%R i w ramach wyboru zagrania polegają głównie na nim. Chociaż to prawda, że o nim była mowa, to nie mam wrażenia, że powinien odgrywać rolę podstawowego czynnika. Zrozumiałem, że może pomóc w podejmowaniu decyzji w ten sposób, że albo potwierdza, albo podważa informację dostarczoną przez wskaźnik, który otrzymaliśmy od Larrygo na Florydzie. Nic więcej, nic mniej. No i nagle mamy grupę z identycznym know-how, która robi zupełnie inne zagrania i osiąga zupełnie odmienne wyniki.

Już od dłuższego czasu jestem przekonany o tym, że rzeczy należy robić w jak najprostszy sposób. Jeżeli działają, to nie trzeba niczego udoskonalać i nie trzeba wprowadzać żadnych zmian. Powinniśmy tak robić również na giełdzie. Zbyt dużo informacji i nadmiar dokładności czasami szkodzą. To prawda, że trudno nie wykorzystać tego, co jest wypróbowane i co działa w ramach nowo nabytej wiedzy. W bieżącym roku już tak kilka razy zrobiłem, przez co znacznie skomplikowałem sobie sprawę i nie odniosłem żadnych korzyści. Nie rób tak. Jeśli już czegoś się nauczysz a ono działa, to należy nie komplikować sprawy. Rzeczy, które działają, powinny pozostać proste. Nie trzeba ani ekranu z innym towarem, ani innej ramy czasowej, ani następnych, byle jak niezawodnych wskaźników. Nawet kiedy budujesz coś z LEGO, to przecież nie dodasz innego, byle jak wspaniałego klocka, psując tym samym cały zestaw. Piękno naprawdę tkwi w prostocie.

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! LinkVáclav-Pech-ebook-oprava-297x396

Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.