Towary: Jak postrzegam fundamenty?

Dzień dobry. Ponownie zacznę od tego, o czym była mowa zeszłym razem. Nie zamierzam robić z tego tradycji, a więc być może robię tak po raz ostatni. Short na rynku złota jak na razie nie jestem. Setup zaplanowanego zagrania to jedna rzecz, ale otworzenie pozycji to rzecz zupełnie inna. Setup był, jest i jeszcze przez pewien czas będzie. Commercials są nadal ekstremalnymi sprzedawcami, Large i Small Traders poruszają się po drugiej stronie barykady, a złoto jest drogie. Stan ten w ciągu ubiegłych tygodni praktycznie się nie zmienił. Zagraniu na razie brakuje jednak wejścia. I brakuje mu jeszcze czegoś, o czym będzie mowa w dzisiejszym artykule.

Nie wchodź tam, gdzie się pali

Rynki oszalały, a konkretnie oszalały za sprawą Donalda Trumpa. I to jest zawsze fundament, który należy respektować. Walka pomiędzy FEDem a prezydentem USA będzie kontynuować, jednak jak na razie zwycięzca jest całkiem jasny. Wizja taniego dolara powoduje rakietowy wzrost ceny złota. Chodzi o rzeczywistość, którą koniecznie należy nie ignorować i pozwolić rynkom się uspokoić.

Ja takie fundamenty biorę pod uwagę i odnoszę się do nich z respektem. Czasami tracę przez to okazję do fajnego, zyskownego zagrania. W tym roku chodziło na przykład o piękny i jasny short na ziarnach. Zdarza się. Z drugiej jednak strony takie podejście w ciągu mej dwudziestoletniej kariery giełdowej uratowało mnie przed mnóstwem kłopotów. Ważne fundamenty, takie jak niepewna pogoda i rozbrykany Twitter prezydenta Stanów Zjednoczonych, warto respektować.

Naucz się ignorować „fachowców”

Mamy jednak również te inne „fundamenty”. Mam na myśli najróżniejsze artykuły analityczne, od których w Internecie aż się roi. Z biegiem lat nauczyłem się ich nie czytać i całkowicie je ignorować. Dlaczego? Przecież chodzi o opinie ludzi, którzy mają więcej doświadczenia ode mnie i w tym biznesie poruszają się już naprawdę długo!

Przede wszystkim z powodu tego, że gdy pojawiają się w Internecie, to są informacjami, z którymi rynek już dawno się zapoznał i które już zostały uwzględnione w cenie. Zawsze mam ubaw, gdy ktoś dzwoni do mnie i mówi, że jego firma brokerska ma informacje o wynikach jakieś spółki akcyjnej i ile mogę zarobić, kiedy kupię sobie udział za pośrednictwem właśnie ich firmy. „Powiedzcie mi to, czego nie wiem albo czego nie wie rynek,” odpowiadam. „Jeśli wiecie o tym wy, to jestem pewien, że wie o tym również rynek i wszystko zostało już dawno uwzględnione w cenie.”

W rezultacie nasza konwersacja zazwyczaj szybko się kończy. No i tak samo jest również z tymi artykułami. Zawierają one informacje, które są już powszechnie znane, a ich wartość jest w najlepszym wypadku edukacyjna.

Wielu myśliwych, śmierć zająca

Drugim powodem, dlaczego nie przejmuję się tym, co piszą o „moim” towarze, jest fakt, że gdybym tak robił, to najprawdopodobniej nie zrobiłbym żadnego zagrania.

W przeszłości byłem abonentem usług doradczych pewnego znanego i szanowanego eksperta od towarów (nie mam na myśli Larryego Williamsa!), a rezultat był taki, że praktycznie zawsze zostałem zniechęcony co do moich zagrań na podstawie raportu COT. Przecież nie mogę być short na kukurydzy, gdy zakłada się, że będą niskie plony…

Wręcz przeciwnie, otrzymywałem „super” wskazówki, np.: „Na kukurydzy jestem bardzo ostrożnie bullish. Spadek mógłby być bodźcem do kupna, a wzrost do sprzedaży”. Znałem doskonale wszystkie fundamenty, byłem bardzo ostrożnie bullish, ale nie handlowałem i traciłem pieniądze, które mogły, jak wynikało z następnych wydarzeń na giełdzie, trafić do mojej kieszeni.

Fundamenty, czas i respekt

Problem takich fundamentów tkwi w horyzoncie czasowym. Fundamentalne wiadomości często odnoszą się do długoterminowych horyzontów. Nie mówią jednak nic o moim horyzoncie czasowym, czyli o kilku dniach lub najwyżej tygodniach! I nie mają na niego praktycznie żadnego wpływu.

Respektuję krótkoterminowe fundamenty. Twitter wspomnianego przeze mnie pana, kaprysy pogody albo publikowanie ważnych danych, takich jak FED czy raport WASDE. Wszystko to może spowodować nagły, kilkuprocentowy ruch ceny. Trzeba zaczekać i pozwolić, by sytuacja się uspokoiła. Pozwolić, by na rynku zapanowała harmonia i dopiero wtedy wrócić na pole bitwy. Długoterminowe fundamenty wcale mnie nie obchodzą i w ramach mego handlu kontraktami terminowymi na towary praktycznie nie biorę ich pod uwagę.

Pozdrawiam!

Wacław Pech

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! Link

Václav-Pech-ebook-oprava-297x396
Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki otrzymałem tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania i zarządzania sytuacją kryzysową. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika poruszam się więcej niż dziesięć lat. Większość czasu również zawodowo. Moim osobistym mentorem przez dwa lata był amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostałem w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluję towarowymi futures kontraktami i opcjami. Jestem również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenia Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziły mnie do większej specjalizacji na towary. Inwestycja i giełda są moim hobby i zawodem. Jestem też analitykiem inwestycyjnym firmy brokertrust.cz