Towary: Kilka tysięcy na kawkę w pół godziny

Cześć! Handluję tylko wtedy, gdy widzę, że na rynku jest fajna okazja. W przeciwnym wypadku staram się trzymać z dala od klawiatury i wolę pójść do sauny, pospacerować z Bafem albo coś sobie przeczytać. Uważam, że taki właśnie sposób spędzania czasu jest znacząco lepszy od nieustannego monitorowania wykresów cen, które nie zawsze zachowują się tak, jak należy.

Dobrą prognozą tego, że na rynku coś się wydarzy, jest działalność wielkich graczy. Hodowcy, wydobywcy oraz przetwórcy towarów mają najlepsze informacje o tym, co dzieje się na rynku z ich towarem.

Wielcy gracze, ogrom wiedzy

Pamiętajmy o tym, że jeśli chodzi o te spółki, to ich biznes już od prawie stu lat polega na doskonałej wiedzy odnośnie „ich” towaru. Bardzo dobrze znają fundamenty i gdy bardzo intensywnie sprzedają, to chyba mają bardzo dobry powód. Tak samo, jeśli nagle zostają wyraźnymi kupującymi.

Nic jednak nie jest pewne w 100 % i czasami oczywiście scenariusz jest w zupełności inny. Ale ogólnie rzecz biorąc, działa to bardzo dobrze i z długoterminowego punktu widzenia fakt ten stanowi podstawę zyskownego handlu.

Działalność owej dużej grupy handlowców monitoruję za pośrednictwem danych z regularnie udostępnianego raportu COT. Z danych, które mam do dyspozycji, następnie sporządzam wskaźnik, za pomocą którego szukam na rynku odpowiednich okazji.

Wieprzowina i zysk

Spójrzmy, jak ten system działa w praktyce. Na przykład za pośrednictwem towaru, jakim handlują bardzo często, czyli wieprzowiny.

Krzywa poniżej wykresu ceny to mój główny wskaźnik. Pokazuje on działalność grupy, którą mój nauczyciel, Larry Williams, nazywa „superpowers”. Pod koniec ubiegłego roku owi „wielcy gracze” zostali ekstremalnymi sprzedającymi (krzywa znajduje się w dolnej części wykresu), a ich działalność była wystarczająco silna do tego, by wysłać cenę ostro w dół.

2.000 USD lub 5.000 USD

Ewentualny zysk, jeśli trader pozostawił pozycję otwartą podczas całego tego trendu, mógł wynosić ponad 2.000 USD.

Podobna sytuacja zaistniała również na początku ubiegłego roku. Wszyscy spostrzegawczy handlowcy mogli zarobić mniej więcej 5.000 USD. Kolejny podobny przypadek, gdy prawdziwi insiderzy zaczęli niesamowicie dużo sprzedawać, nastąpił dwa lata temu na początku lipca.

Również tym razem „superpowers” zatrzymali kilkumiesięczny wzrost i w rezultacie ceny poleciały na południe. Potencjalny zysk wynosił wtedy 3.000 USD.

3.660 złotych „na kawkę”

Nie twierdzę, że w przypadku wszystkich okazji udało mi się zgarnąć cały zysk. Tak niestety nie można. Tylko teoretycy potrafią dokładnie trafiać w dna i wierzchołki, no i zazwyczaj gdzieś w połowie wykresu. Ja tak nie potrafię.

Na ostatnim ruchu ceny mięsa wieprzowego udało mi się zarobić nieco ponad 1.000 dolarów, co jednak zupełnie mi wystarczy. Jest to mniej więcej 3.660 złotych. Dużo ludzi musi pracować przez miesiąc, żeby zarobić taką sumę… Dla mnie była to kwestia 30 minut. Wybór zagrania i dwa kliknięcia w platformie.

W przypadku wieprzowiny w ubiegłym roku zaistniało tylko kilka sytuacji, w których stwierdziłem, że warto nią pohandlować. Każda z nich była jednak zyskowna. No i zarobki płynące tylko z tego towaru, jeśli jest się trochę skromnym, mogą spokojnie wystarczyć do życia.

Pozdrawiam!

Wacław Pech

Czy jesteś początkującym? Pobierz darmowo mój Przewodnik po rynku surowców! Link

Václav-Pech-ebook-oprava-297x396
Václav Pech
Jako pedagog uniwersytecki uzyskał tytuł Ph.D w dziedzinie teorii zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Na rynkach z własnymi pieniędzmi albo w pozycji kierownika porusza się już od ponad dziesięciu lat, z większej części również zawodowo. Osobistym mentorem Wacława był dwa lata amerykański trader Larry Williams, z którym nawet po przejściu przez wszystkie poziomy mentoringu nadal pozostaje w kontakcie. Na giełdzie zazwyczaj handluje towarowymi kontraktami terminowymi i opcjami. Jest również doświadczonym inwestorem akcyjnym. Niemniej jednak doświadczenie Larry´ego (wraz z jego mentoringiem) doprowadziło go do wyspecjalizowania się na tradera towarów. Inwestowanie i giełdę uważa za swoje hobby, jak również zawód. Jest też analitykiem inwestycyjnym spółki Brokertrust.